Kącik rodzinny Wojciecha Dąbrowskiego (s3pl_rodz.htm)

Krzysztof – mój starszy

syn – technik elektronik, licencjat specjalności “marketing i zarządzanie”.  

krzys1.JPG (19371 bytes)… i

kilka lat temu

Adam – mój młodszy

syn, technik informatyk, pracuje i mieszka w Norwegii…

Adam_luz.JPG (5837 bytes)… i

kilka lat temu

AiK_wpoduchach33.jpg (12459 bytes)

Przyznam

się szczerze, że tęsknię do tamtych czasów, gdy byli wesołymi maluchami…

BraciaKAb&w.JPG (16366 bytes)

 

Nie

zawsze byli takimi dryblasami, jak teraz…

Ani się

obejrzałem gdy mój starszy syn Krzyś założył własną rodzinę!    12 czerwca

2004 zawarł związek małżeński z Justyną.   Tak, lata mijają, dzieci

rosną…   Ani się obejrzeliśmy  jak mały Krzyś, którego prowadziłem za

rączkę na spacery cierpliwie odpowiadając na jego wieczne “A co to jest?”

wyrósł na dojrzałego mężczyznę.  Urocza Justyna pochodzi z Centralnej

Polski. Przyjechała na wybrzeże uczyć się w szkole ekonomicznej i tu się

poznali…

Uroczystość

zaślubin, którą zaszczyciło ponad sto osób – krewnych, przyjaciół  i

znajomych    odbyła się we wspaniałej scenerii leśnego kościoła w Gdańsku –

Matemblewie i

dostarczyła nam naprawdę wielu wzruszeń…. 

 A potem było wesele na którym

goście jedli, pili i tańczyli do czwartej nad ranem…


Mój młodszy syn Adam szybko poszedł w ślady brata

– ożenił się w sierpniu 2006 roku.  Jego wybranką jest Beata

pochodząca ze wschodniej Polski, gdzie jej rodzice mają duże gospodarstwo

rolne. Poznali się na internetowym czacie no i…  skończyło się

ślubem.        Beata jest z zawodu

terapeutką osób niepełnosprawnych.  Jest bardzo przedsiębiorczą osobą,

wytrwałą w dążeniu do obranego celu. Samodzielnie nauczyła się języka

norweskiego i przez dłuższy czas pracowała w Norwegii.

 

 

Jechałem ponad 350 km na

wschód aby uczestniczyć w ceremonii zaślubin w małym, drewnianym kościółku w

Rydzewie. Więcej zdjęć z tego wydarzenia możecie obejrzeć na osobnej

stronie: Beata & Adam.

 

Obecnie Beata i Adam legalnie

mieszkają i pracują w swoich zawodach w Oslo, w Norwegii.

Mam

czterech wnuków:

(grudzień 2013)

Mój

najstarszy wnuk – Kamil:

 

Kamil2013.jpg
rodzKuba.jpg

Piotruś z Norwegii:

 

i

najmłodszy – Alexander z Norwegii:

 

A to moje

wszystkie wnuki na zdjęciu z 2019 roku –


od lewej Kamil, Piotr, Kuba i Alexander
:

Wnuki_Apr19.JPG
A tutaj

uwieczniona została cała męska gałąź rodziny Dąbrowskich (kwiecień 2019):

DabrowscyApril19.jpg

Babcia_80akomp.jpg (19482 bytes)

Moja Mama – najlepsza z

mam – miała na imię Marta.  Odeszła od nas w wieku 87 lat… 

Całe swoje życie poświęciła

rodzinie, tworząc nam dom, do którego naprawdę chciało się wracać…

 

Kochała kwiaty, gotowała pyszne pierogi z serem i w pogodne dni lubiła

jeździć ze mną do “Wojtkówki”!

Prawda, że nie wyglądała

na swój wiek ?

Babcia_80bk.jpg (18959 bytes)

     

Nie ma już

także między nami mojego Ojca, Zygmunta – to jego ostatnie zdjęcie… Przed wojną

pracował w Składnicy Uzbrojenia w Modlinie, po wojnie był kierowcą w

zawodowej straży

pożarnej.  Jedyna zagraniczna podróż, którą odbył  to ta do obozu

koncentracyjnego w Dachau, gdzie więziony był od 1940 do 1945 roku.  Przeżył

prawdziwe  piekło…   Po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów wrócił do kraju i

przeniósł się z rodziną do Gdańska.   Zawsze miałem dla Ojca wielki szacunek i

respekt.   Wiele mu zawdzięczam, przekazał mi między innymi swoją zasadę

“Cokolwiek robisz, rób tak, abyś nie musiał tego wstydzić…”

 

A to wielki blok w

gdańskiej dzielnicy Zaspa, w

którym mieszkam od lat.   Możecie sobie wyobrazić ile ludzi tu żyje!   I teraz

chyba już rozumiecie dlaczego tak chętnie uciekam do zacisza mojej “Wojtkówki”