
Tam gdzie pustynne piaski i
niegocinne, nagie góry Półwyspu Arabskiego zbiegajš ku szafirowym wodom Oceanu
Indyjskiego leży jeden z najbardziej zagadkowych krajów naszego globu: Sułtanat Omanu.
Już sam fakt, że do niedawna sułtanat był niemal hermetycznie zamknięty przed oczami
wiata przydawał mu tajemniczoci.

Przez całe dziesięciolecia do Omanu wpuszczano z
zachodu tylko dyplomatów i specjalistów zatrudnionych na kontraktach. Kiedy kilkanacie
lat temu próbowałem dowiadywać się w liniach lotniczych UTA o możliwoć krótkiego
stopoveru w Maskacie powiedziano mi, że nie mam żadnych szans. Bo nieliczne ambasady
tego kraju nie wydawały wiz turystycznych, a personel linii lotniczych skrupulatnie
sprawdzał, czy każdy pasażer wsiadajšcy do samolotu lecšcego do Maskatu posiada zawiadomienie, że stosowny
dokument czeka na niego na docelowym lotnisku.

W odwiętnym stroju…
na szczęcie na mnie czekał… W okienku odprawy wymieniony został na kolorowš
pieczštkę w paszporcie, uprawniajšcš do 21-dniowego pobytu w sułtanacie.
Obowišzujšca procedura wymagała, aby z wyprzedzeniem miesišca
wysłać do jednego z omańskich biur podróży lub hoteli wypełnione kwestionariusze
wizowe (przysłali je faksem) i zdjęcia. Biuro dostarczyło wizę na lotnisko.
Dzi
Polacy bez tych wszystkich utrudnień otrzymujš wizę na lotnisku. Procedura
opisana jest na tej oficjalnej
stronie

Maskat jest niezwykle
malowniczo rozłożony wzdłuż urozmaiconego wybrzeża
morskiego w którym przeplatajš się piaszczyste plaże i skały. Jego
główne dzielnice rozdzielone sš pasmami skalistych gór. Aby dostać się z jednej
dzielnicy do innej trzeba wspišć się szosš na przełęcz, lub skorzystać z bulwaru
biegnšcego wzdłuż wybrzeża.

tworzš w obrębie miasta naturalne porty. Wejcia do nich już w dawnych wiekach
strzegły fortyfikacje wzniesione na wysepkach i szczytach wzgórz. Forteczki przetrwały
do dzi przydajšc uroku stołecznemu krajobrazowi, szczególnie nocš, gdy eksponuje je okazała iluminacja.

mniejszš z zatok między dwoma takimi fortami zbudowano okazały sułtański pałac – oto
włanie jego brama.
Obecny
sułtan Qaboos Bin Said – absolutny władca kraju cieszy się w Omanie dużš
popularnociš. Poczynajšc od lotniska spotykam wszędzie portrety tego mężczyzny w
sile wieku, o szlachetnych rysach i starannie przystrzyżonej, srebrnej brodzie.

telewizję sułtan występuje w tradycyjnej szacie i pięknym turbanie – jak postać z
Bani Tysišca i Jednej Nocy. Być może włanie dlatego Omańczycy tak powszechnie
noszš swoje sięgajšce ziemi koszuliny – tzw. diszdasze.
.A
to pałac po zmroku…

naprzeciwko pałacu wznosi się Fort Mirani – solidna forteczka o wysokich na kilkanacie
metrów murach… Zbudowano go podczas Portugalskiej okupacji Maskatu
około 1580 roku. Niestety – ani turyci, ani miejscowi obywatele nie majš do niej
wstępu. Na szczęcie fotografowanie fortu z zewnštrz nie jest zabronione (w innych
krajach Półwyspu Arabskiego spotkałem się z takimi restrykcjami – Oman pod tym
względem wydaje się być bardzo liberalny)…

pałacu – u stóp fortu sułtan zbudować kazał meczet – jest to zatem zgodnie z
tutejszym nazewnictwem meczet sułtański. Ale na modlitwę może tu wpać każdy
muzułmanin – drzwi nie zauważyłem – wištynia stoi otworem dzień i noc… Kolorowe
szybki w oknach, ładna iluminacja wieczorem. Niestety niewierni mogš jedynie przez drzwi
popatrzeć na wyłożone dywanami wnętrze…

krytego bazaru. W przewodnikach piszš, że zachował
najwięcej autentyzmu sporód bazarów rodkowego Wschodu. Zadaszone bambusowymi
panelami i owietlone stylowymi lampami uliczki wiodš wród labiryntu sklepików
wypełnionych tekstyliami, przyprawami, pachnidłami i sprzętem codziennego użytku. Na nielicznych wcišż tu jeszcze turystów czekajš
właciciele kilku sklepików z pamištkami.

nowoczesne dzielnice zbudowane za pienišdze z ropy i gazu ?
Maskat różni się od stolic pozostałych krajów
Półwyspu Arabskiego między innymi tym, że niewiele tu znaleć można nowoczesnej
wielkomiejskiej architektury w postaci błyszczšcych szkłem wysokociowców. Te
nieliczne, które zbudowano skupione sš w dzielnicy biznesu, która nazywa się
Ruwi.

dzielnicy stoi miejscowy hotel Sheraton – oaza zieleni w której co bardziej zamożni
cudzoziemcy mogš się schronić przed palšcym słońcem. Jest tu oczywicie basen z
chłodzonš wodš, dyskretni kelnerzy, pole do mini-golfa… Ale to nie jest jeszcze i tak
najlepszy hotel Maskatu – ten najelegantszy nazywa się Al Bustan Palace i położony jest
za miastem – na brzegu morza…


sporód zatok wokół których rozłożyła się stolica Omanu – Mutrah mieci port
handlowy i rybacki. Wczesnym rankiem trafiam tu na duży ruch na nadbrzeżnym
bazarze gdzie handluje się mięsem, owocami ale przede wszystkim rybš z nocnego połowu.
Widzę też pierwsze miejscowe kobiety, które przyszły tu na zakupy – mimo trzydziestu
stopni szczelnie zakutane w długie szaty. Ale twarze majš odkryte…
tuńczyki, małe rekiny i stosy kolorowej rybiej drobnicy. Tuż obok, przy wycišgniętych na brzeg łodziach ciemnoskórzy
rybacy wyłuskujš z sieci te ryby, które utknęły w
jej oczkach. W tłumie przepływajšcym przez bazar przeważajš tradycyjne stroje: białe
lub błękitne, sięgajšce ziemi diszdasze, których uzupełnieniem jest najczęciej
nie zawój, lecz charakterystyczna dla Omanu okršgła, haftowana czapeczka – kumma.

płynšcym wzdłuż płacht i kramów. Uprzedzony o koniecznoci zachowania pewnego
dystansu z razu niemiało robiłem zdjęcia. Ale ludzie wcale nie protestowali widzšc
wycelowany w siebie obiektyw kamery, jedynie przechodzšce kobiety gdy zauważš fotografa
zasłaniajš na moment twarze ršbkiem chusty nakrywajšcej głowę. Zmiany w obyczajowoci ludzi nie
następujš tu
jednak wcale tak szybko. na przykład w przeciętnej rodzinie wcišż jeszcze
znaleć tu można 6 do 8 dzieci.

zakaz wstępu innowierców do meczetów. A pokazywanie się w krótkich spodniach jest
wprawdzie akceptowane na terenie hoteli i na plażach,
ale nie uchodzi na ulicach miast, a już na pewno na prowincji. I o ile w stosunku do
mężczyzn publiczne pokazywanie odkrytych ud czy ramion nie jest akceptowane, ale jest
wybaczalne, o tyle w stosunku do kobiet może
wzbudzić odruchy niechęci, a nawet interwencję policji…


Kobiety w
bazarowym tłumie stanowiš wyranš mniejszoć, ubierajš się za to kolorowo i co nas
zaskakuje – nie zasłaniajš już twarzy.

Ojciec obecnego sułtana – Said Bin Taimur, który panował w kraju w latach 1938 –
70 nie chcšc dopucić do zmiany istniejšcego porzšdku postanowił całkowicie
izolować Oman od nowoczesnego wiata. Ograniczał między innymi napływ do kraju wszelkich artykułów,
które mogły być uznane za symbol zachodniego
postępu. Zaliczył do nich na przykład okulary, radioodbiorniki, a nawet zachodnie
ksišżki…

pewno jest najciekawszy rano, ale do
Mutrah warto przyjechać również po zachodzie słońca. Niezapomniane wrażenia
pozostawia wieczorny spacer długim nadmorskim bulwarem nazywanym z francuska corniche,
którym promenujš o tej porze nie turyci, bo wcale ich tu nie widać, ale mieszkańcy
stolicy. A kolorowe wiatła miasta przeglšdajš się w wodach zatoki…
Wojciech Dšbrowski
połowa mojej opowieci o Omanie. Po kilku dniach spędzonych w stolicy wyruszyłem do
wnętrza kraju. Aby podšżyć za mnš i przejć do częci drugiej kliknij sšsiedni
obrazek
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
xxx
