Wojtek Dabrowski – Postcards from Argentina 2019 – part 1 (Argentyna1.htm)


I
n

November/December 2019 I made an interesting trip to Argentina.

It consisted of two parts. To begin with, I took a cruise ship from

Marseille to Buenos Aires. The second part of the journey was a car route

around central Argentina. During this segment of the expedition (with another Polish traveler – Mr.

Irek, also from Gdansk) we traveled almost 5500 kilometers, sometimes in

very harsh conditions. Below I show chronologically

selected photos from our Argentinian route.  


W listopadzie/grudniu

2019 odbyłem ciekawą podróż do Argentyny.

Składała się ona z dwóch części. Na początek statkiem popłynąłem z Marsylii

do Buenos Aires. Druga część podróży to samochodowa trasa wokół Centralnej

Argentyny podczas której (z innym polskim podróżnikiem – panem Irkiem z

Gdańska)

przemierzyliśmy blisko 5500 kilometrów. Poniżej pokazuję w porządku

chronologicznym wybrane zdjęcia z naszej argentyńskiej trasy.

routeMAPwww.jpg

After arriving in Buenos Aires, we did not stop in this city, but flew on –

a domestic flight to Cordoba, the second largest city of Argentina. Here is

the main square of Cordoba with the Monument of General San Martin:


Po przybyciu do Buenos Aires nie

zatrzymaliśmy się w tym mieście, ale polecieliśmy dalej – krajowym lotem do

Cordoby, drugiego co do wielkości miasta Argentyny. Oto główny plac Cordoby

z Pomnikiem Gen. San Martina:

pa3347.jpg


Cordoba. Przy głównym Placu stoi katedra

z ciekawym, świeżo odnowionym wnętrzem. Wstęp jest bezpłatny.

 

Cordoba. At

the main square stands the cathedral with an interesting, renovated

interior.

In Cordoba, we rented a car and headed west. The first night on the route

was in the small resort town of Villa Carlos Paz, located on an artificial

lake:


W Cordobie wynajęliśmy samochód i

wyruszyliśmy w kierunku zachodnim. Pierwszy nocleg na trasie wypadł w

niewielkiej miejscowości wczasowej Villa Carlos Paz, położonej nad sztucznym

jeziorem: 

pa2247.JPG

Good road No. 34 led us further to the slopes of the woodless mountains:


Dobra szosa nr 34 prowadziła nas dalej na

zbocza bezleśnych gór:

pa2266.JPG


Przystanęliśmy po drodze przy wodospadzie

Łza Indianina…

 

We stopped along the way at the Indian Tear waterfall …

pa2273.JPG

Picturesque mountains accompanied us to the small city of San Luis:

 


Malownicze góry towarzyszyły nam aż do

niewielkiego miasta San Luis:

pa2295.JPG

 In the center of San Luis you will also find a monument to the

national hero:


W centrum San Luis też znajdziecie pomnik

bohatera narodowego:

pa2297.JPG

We arrived in Mendoza – the capital of the province famous for the

production of excellent wines – only in the evening:


Do Mendozy – stolicy prowincji słynącej z

produkcji doskonałych win dotarliśmy dopiero pod wieczór:

pa2313.JPG

The center of Mendoza is a regular grid of shaded streets and several nice

squares with fountains and monuments. However, it is difficult to find

monuments of colonial architecture:

Centrum Mendozy to regularna siatka zacienionych ulic i kilka ładnych placów

z fontannami i pomnikami. Trudno się tu jednak doszukać zabytków kolonialnej

architektury:

pa2320.JPG

 


Z Mendozy wyjechaliśmy w kierunku

południowym legendarną szosą nr 40 (Ruta Cuarenta). Ta słynąca z pięknych

krajobrazów droga ma ponad 5000 kilometrów i przebiega równolegle do Andów.

Więcej o drodze nr 40 możecie

przeczytać w

wikipedii

 

We left Mendoza towards the south on the legendary highway No. 40 (Ruta

Cuarenta). This road, famous for its beautiful landscapes, is over 5000

kilometers long and runs parallel to the Andes.

 

 

 

 

pa2333.JPG

Driving began among the beautiful landscapes in which cones of extinct

volcanoes appeared. The first section of the highway was freshly covered

with asphalt:

Zaczęła się

jazda wśród pięknych krajobrazów, w których pojawiały się stożki wygasłych

wulkanów. Pierwszy odcinek szosy był świeżo pokryty asfaltem: 

pa2337.JPG

The new,

perfect highway was completely empty – cars appeared on it only a few times

an hour:

Nowa, doskonała szosa była

zupełnie pusta – samochody pojawiały się na niej zaledwie kilka razy na

godzinę:

pa2347.JPG

We drove through the wastelands where only few human settlements were built.

At some point on the route we were surprised by a large herd of goats,

blocking the road completely:

Jechaliśmy

przez pustkowia, na których zbudowano niewiele ludzkich osad. W pewnym

punkcie trasy zaskoczyło nas wielkie stado kóz, blokujacych całkowicie

drogę: 

pa2390.JPG

Soon, near Bardas Blancas we were to see that road number 40 still has many

gravel sections. Driving on them could be not only difficult but also

dangerous:

Wkrótce, w

okolicach Bardas Blancas mieliśmy się przekonać, że droga nr 40 ma wciąż

jeszcze wiele odcinków szutrowych. Jazda po nich jest nie tylko trudna ale i

niebezpieczna:

pa2398.JPG

Then for a long time we had to drive along the Rio Gdande River, enjoying

the changing colors of the mountain slopes:

Potem przez długi czas przeszło

nam jechać wzdłuż rzeki Rio Gdande, ciesząc oczy zmieniającymi się kolorami

górskich zboczy:

pa2405.JPG

Rio Grande – I think – offers great opportunities for canoeing and rafting,

but I did not notice a single boat on it …

Rio Grande –

jak mi się wydaje – oferuje świetne możliwości dla uprawiania kajakarstwa i

raftingu, ale nie zauważyłem na niej ani jednej łódki…

pa2407.JPG

In Barrancas, after crossing the bridge on the widely spilled river of the

same name, we entered the province of Neuquen:

 

W Barrancas po moście na szeroko rozlanej rzece o tej samej nazwie

wjechaliśmy do prowincji Neuquen:

pa2415.JPG

Before dark we managed to reach the town of Chos Malal – in postcolonial

times it was the last bastion of the young republic before the Andes. A nice

fortress remained from those times:

 


Przed zmrokiem

udało się nam dotrzeć do miasteczka Chos Malal – w czasach postkolonialnych

był tu ostatni bastion młodej republiki przed barierą Andów. Z tamych czasów

pozostał tu ładny forcik:

pa2422.JPG

 After a night spent in a comfortable hotel and refueling to “full” in

the only and very busy gas station, we went on route 40 running south along

the Neuquen River:

Po nocy spędzonej w wygodnym

hoteliku i zatankowaniu paliwa “do full” w jedynej, oblężonej stacji

benzynowej ruszyliśmy dalej drogą 40 biegnącą na południe wzdłuż rzeki

Neuquen: 

pa2426.JPG

The weather was good, but blue mist hung over the Andes peaks. However, we

stood many times on the way to take pictures. Each of these landscapes could

be a material for a postcard:

 

Pogoda nam sprzyjała, ale nad

szczytami Andów wisiała bez przerwy niebieska mgiełka. Stawaliśmy jednak

wielokrotnie po drodze dla zrobienia zdjęć. Każdy z tych pejzaży mógłby być

materiałem na pocztówkę:

pa2431.JPG

On the right, the main Andes ridge accompanied us all the time. These

snow-capped peaks are up 6,000 meters high, the border of Argentina and

Chile runs along them:


Z prawej strony towarzyszył nam przez

cały czas główny grzbiet Andów. Te ośnieżone szczyty sięgały 6 tysięcy

metrów, przebiega wzdłuż nich granica Argentyny i Chile:

pa2433.JPG

 Farms (estancias) are often several kilometers away here. Visiting the

neighbors they go horseback:

Gospodarstwa (estancje) są tu odległe często o kilkanaście kilometów. W

odwiedziny do sąsiadów jeździ się konno:

pa2446.JPG

Little provincial town of Las Lajas has particularly beautiful location:


Szczególnie pięknie położone jest

prowincjonalne miasteczko Las Lajas: 

pa2448.JPG

In Las Lajas for a while we said goodbye  to our road number 40,

because it was moving away from the high mountains. We chose instead of it

scenic route 242 heading to the border crossing with Chile:


W Las Lajas pożegnaliśmy na chwilę naszą

drogę numer 40, gdyż odsuwała się ona na kolejnym odcinku od wysokich gór.

Wybraliśmy zamiast niej widokową drogę 242 biegnącą do przejścia granicznego

z Chile:

pa2455.JPG

Road 242 – almost completely empty – was climbing toward the white snows.

Sometimes interesting rock formations appeared around:

Szosa

242 – niemal zupełnie pusta – wspinała się ku tym białym śniegom. Czasem

pojawiały się przy niej ciekawe formacje skalne:

pa2467.JPG

Araucaria trees also appeared in the landscape . Sometimes their crowns were

very strangely formed by winds – they resembled, for example, umbrellas:

W

krajobrazie pojawiły się także drzewa – araukarie. Niekiedy ich korony były

bardzo dziwacznie uformowane prze wiatry – przypominały na przykład

parasole: 

pa2482.JPG

 The buildings of the lonely Argentine border post are located on the

pass (photo below) Without reaching them, we were supposed to turn left –

onto road 23 running along the border. Unfortunately, our maps did not show

what the quality of this road was …

Budynki

samotnej argentyńskiej placówki granicznej znajdują się na przełęczy

(zdjęcie poniżej) Nie dojeżdżając do nich mieliśmy skręcić w lewo – na

biegnącą wzdłuż granicy drogę 23. Niestety, z posiadanych przez nas map nie

wynikało jaka jest jakość tej drogi…

pa2485.JPG

We met with an unpleasant surprise – it turned out that we were entering a

bumpy gravel road running at the level of snow fields. We have a breath from

the heat – the air was nice and fresh here. But driving on this episode was

a real challenge:

Spotkała nas

niemiła niespodzianka – okazało się, że wjeżdżamy na wyboistą drogę

szutrową, przebiegającą na wysokości śniegowych pól. Odetchnęliśmy od upału

– powietrze było tu rześkie. Ale jazda na tym odcinku była prawdziwym

wyzwaniem:

pa2491.JPG

The gravel road climbed up – along the mountain river, which probably has

its beginning under the Andean glaciers:

Szutrowa

droga wspinała się w górę – wzdłuż górskiej rzeki, która zapewne ma swój

początek pod andyjskimi lodowcami:

pa2500.JPG

Finally, from our dusty road, opened a view of the magnificent mountain lake,

in which snow-capped peaks mirrored. We stood on the shore of Lake Alumine

all alone, aware that few travelers are given a chance to see such an

amazing place.

Wreszcie z

naszej drogi otworzył się widok na wspaniałe górskie jezioro, w którym

przeglądały się ośnieżone szczyty. Staliśmy na brzegu Jeziora Alumine

zupełnie sami, ze świadomością, że naprawdę niewielu podróżnikom dane jest

dotrzeć do tak niezwykłego miejsca.

pa2507.JPG

An hour later we were already in the small town of Alumine, about which they

write that it is an important center of local folklore. Alumine is in the

picture below. Unfortunately, I didn’t find any folklore there. Maybe the

passing time changed the habits and preferences of the inhabitants…

W godzinę

później byliśmy już w małym miasteczku Alumine, o którym piszą, że jest

ważnym ośrodkiem lokalnego folkloru. Alumine macie na zdjęciu poniżej.

Niestety żadnego folkloru tam nie znalazłem. Może upływający czas zmienił

zwyczaje i upodobania mieszkańców…

pa2524.JPG

Behind Alumine, we started drive downhill on a gravel road along a steep

wall of a mountain river gorge:

Za

Alumine zaczął się dla nas zjazd w dół szutrową drogą poprowadzoną po

stromej ścianie wąwozu górskiej rzeki:

pa2526.JPG

Along the road, whose quality in the lower parts of the mountains has

improved, interesting rock formations have appeared again:

Przy drodze, której jakość w

dolnych partiach gór się poprawiła znów pojawiły się ciekawe formacje

skalne. 

pa2537.JPG

Shortly

afterwards in the town of Junin de los Andes we met our number 40 again. It

was to lead us back to the snowy Andean peaks – to the land of exceptionally

beautiful mountain lakes starting in San Martin.

Wkrótce potem

w miejscowości Junin de los Andes spotkaliśmy na powrót naszą drogę numer

40. Miała nas doprowadzić na powrót pod ośnieżone andyjskie szczyty – do

krainy wyjątkowo pięknych górskich jezior rozpoczynających się w San Martin.

pa2539.JPG

But I will tell you about these

lakes in the next part of this photo report …

Ale o tych jeziorach opowiem już

w kolejnej części tego fotoreportażu…