Wojtek Dabrowski – Do cesarskich pingwinów – To emperor penguins część 1/part one – pingwiny Adeli,Weddell Sea, Morze Weddella (Antarctica22_1.htm)


In the fall of 2022, I made another

great trip! In fact, it was supposed to be two separate trips: one in the

spring and the other in the fall. But the covid-19 pandemic has ruined

everything. In preparing this trip, I had to combine two expeditions: to hot

Polynesia and to cold Antarctica, moving halfway between these distant

regions. You can find the route map here. It was not an easy journey: it

consisted of as many as 14 flights and two long cruises. I set out believing

that on the route I would discover new tropical islands and fulfill my dream

of seeing emperor penguins. It worked!


Jesienią 2022 roku odbyłem

kolejną wielką podróż! Tak

naprawdę miały to być dwa osobne wyjazdy: jeden wiosną, a drugi jesienią.

Ale pandemia covid-19 popsuła wszystko. Przygotowując tę wyprawę musiałem

więc połączyć dwie ekspedycje: na gorącą Polinezję i na zimną Antarktydę,

przemieszczając się w połowie między tymi odległymi regionami. Mapkę trasy

znajdziecie tutaj

To nie była łatwa podróż: złożyło się na nią aż 14 lotów i dwa długie rejsy

statkami. Wyruszałem wierząc, że na trasie odkryję dla siebie nowe

tropikalne wyspy i zrealizuję marzenie o zobaczeniu cesarskich pingwinów.

Udało się!

After a few weeks spent at the

beginning of the tour in the South Pacific, I had to move quickly to Tierra

del Fuego, where most expeditions to Antarctica start. At the airport in

Tahiti, I took a plane to San Francisco, then another to Panama, and another

– to Sao Paulo, then to Buenos Aires – to change to Ushuaia. After five

flights (luckily I didn’t lose connection anywhere) I found myself in Tierra

del Fuego. Here another expedition ship was waiting for me, adapted for

navigation in ice… Despite the sun it was cool, I felt the icy breeze from

Antarctica… 

Po kilku tygodniach spędzonych na początku trasy na Południowym

Pacyfiku przyszło mi przemieścić się szybko na Ziemie Ognistą, gdzie

rozpoczyna się większość ekspedycji na Antarktydę. Na lotnisku na Tahiti wsiadłem w samolot

lecący do San Francisco, potem kolejny do Panamy i jeszcze jeden – do Sao Paulo, a

potem do Buenos Aires – na przesiadkę do Ushuaia. Po pięciu lotach (na

szczęście nigdzie nie straciłem połączenia) znalazłem się na Ziemi

Ognistej. Tu czekał na mnie inny statek ekspedycyjny, przystosowany do

żeglugi w lodach… Mimo słońca było chłodno, czułem lodowaty powiew od

Antarktydy…

Ortelius” – see helideck in the

aft of the ship.

Wiedziałem, że

statek, którym popłynę na Antarktydę został zbudowany w Stoczni Gdynia. Tej

samej, w której pracowałem w czasach studenckich, by zgromadzić fundusze na

moje pierwsze zagraniczne podróże. To było bardzo miłe. Po wejściu na pokład

na froncie nadbudówki znalazłem spatynowaną tablicę potwierdzającą miejsce

narodzin “Orteliusa”.  Zbudowano go dla Radzieckiej Akademii Nauk. Na

początku nazywał się  “Marina Cwietajewa” od nazwiska wielkiej

rosyjskiej poetki, która miała polskie korzenie.

Already on my

first day on the ship I met Captain Ernesto – a nice but firm Chilean. I

immediately won his sympathy, because I was wearing a hat brought back from

my previous trip to Chile.

Już mojego

pierwszego dnia na statku poznałem kapitana Ernesto – sympatycznego, ale

stanowczego Chilijczyka. Od razu zdobyłem sobie jego sympatię, bo nosiłem

czapkę przywiezioną z mojej poprzedniej podróży do Chile.

11cptErnesto.jpg
13UshPort.jpg


Most expeditions heading to Antarctica start in the small

Argentinian port of Ushuaia, located at the foot of the picturesque

mountains of Tierra del Fuego. We set off in the late afternoon, and the

next morning, after leaving the Beagle Channel, we found ourselves in the

Drake Strait, famous for its stormy weather:

Większość

ekspedycji zmierzających na Antarktydę rozpoczyna się w niewielkim

argentyńskim porcie Ushuaia, rozłożonym u stóp malowniczych gór Ziemi

Ognistej. My wyruszyliśmy późnym popołudniem, by następnego poranka, po

wyjściu z Kanału Beagle znaleźć się w słynącej ze sztormowej pogody

Cieśninie Drake’a:

23Drake%20fale.jpg


Strong winds and high waves awaited us there. But around

the ship in the gusty wind soared non-stop albatrosses – magnificent

seabirds with a wingspan of up to 3.5 meters. 

Na nas też

czekał silny wiatr i wysokie fale. Ale wokół statku w tym porywistym wietrze

bez przerwy szybowały albatrosy – wspaniałe

morskie ptaki, mające rozpiętość skrzydeł dochodzącą do 3,5 metra.

21albatro.jpg


Expedition ships have an “open bridge” policy –

participants of the expedition at any time of the day or night (except

during maneuvers) can stay in the wheelhouse, watching the sea and the work

of the crew:

Na

ekspedycyjnych statkach prowadzi się politykę “otwartego mostka” –

uczestnicy ekspedycji o każdej porze dnia i nocy (z wyjątkiem czasu

manewrów) mogą przebywać w sterówce, obserwując morze i pracę załogi: 

24Drake%20mostek.jpg


The time of sailing through the strait

was used for lectures on the nature of Antarctica. We were also acquainted

with the rules in force in the great reserve, which is the Seventh

Continent. Just like years ago, when I was here for the first time, penguins

are still not allowed to come closer than 5 meters.

Czas żeglugi

przez cieśninę wykorzystany został na wykłady o przyrodzie Antarktyki.

Zapoznano nas także z regułami obowiązującymi w wielkim rezerwacie, którym jest

Siódmy Kontynent. Tak jak przed laty, gdy byłem tu pierwszy raz, do

pingwinów wciąż nie wolno się zbliżać na odległość mniejszą niż 5 metrów.

25Drake%20dziob.jpg

We saw the

first Antarctic islands only two days after leaving Ushuaia. Those were

amazing views. In these wide panoramas, an extraordinary emptiness was

striking – there were no traces of human activity on the shores of the

islands we passed:

Pierwsze wyspy Antarktyki zobaczyliśmy dopiero po dwóch dobach od wyjścia z

Ushuaia. To były niesamowite widoki. W tych szerokich panoramach uderzała niezwykła

pustka – na brzegach mijanych wysp nie było żadnych śladów działalności

człowieka:

27day4%20drugi.jpg

We admired the

glaciers flowing down from the mountains. It is from them that smaller and

larger icebergs separate over time, drifting under the pressure of the wind

in the blue ocean:

Podziwialiśmy spływające z gór

lodowce. To od nich oddzielają się z czasem mniejsze i większe góry lodowe,

dryfując pod naporem wiatru w błękitnym oceanie:

29Day4%20wiszacy%20lodowiec.jpg


On the lower ones you can often see

penguins frolicking or resting. to get to the ice they take momentum under

water and shoot out of the water just before the ice wall – like from a

cannon:

Na tych niższych często można

zobaczyć baraszkujące lub odpoczywające pingwiny. aby się dostać na lód

biorą one rozpęd pod wodą i wystrzeliwują z wody tuż przed ścianą lodu – jak

z armaty:

46%20na%20krze.jpg


Some icebergs are even several dozen

meters high and have flat tops – they are called table – “tabular icebergs”.

They are sometimes so long that a small plane could land on them. On skids

of course :).

Niektóre góry

lodowe są wysokie nawet na kilkadziesiąt metrów i mają płasko ścięte

wierzchołki – nazywane są stołowymi – “tabular icebergs” Bywają czasem tak

długie, że mógłby na nich wylądować mały samolot. Oczywiście na płozach 

:).

28Day4%20trzeci.jpg

 Already

at night we entered the Weddell Sea, where the waves were not so high, but

the strong wind prevented the planned landing on Half Moon Island. The

captain decided that we would try our luck on another, more sheltered island

– Devil Island and it was the right decision! This is the island on the

horizon:

Już w nocy weszliśmy na Morze Weddella, gdzie fale nie były już tak wysokie, ale silny

wiatr uniemożliwił lądowanie planowane na Half Moon Island. Kapitan

zdecydował, że spróbujemy szczęścia na innej, bardziej osłoniętej wyspie –

Devil Island i to była trafiona decyzja! To ta wyspa na horyzoncie:

30Day4%20bay%20Devil.jpg


Our

“Ortelius” dropped anchor in the bay, right next to a large iceberg. The

crew quickly launched the Zodiacs – rubber boats with motors that could

carry up to ten people ashore at a time. We hurriedly put on life jackets

and knee-high insulated rubber boots – they are rented free on the ship…

“Ortelius” rzucił kotwicę w

zatoce, tuż obok dużej góry lodowej. Załoga szybko spuściła na wodę zodiaki

– gumowe łodzie z motorami, mogące jednorazowo przerzucić na ląd do

dziesięciu osób. Pospiesznie ubieraliśmy kamizelki ratunkowe i wysokie do

kolan ocieplane gumiaki – wypożyczają je bezpłatnie na statku…

31Day4%20Devil%20Ortelius.jpg

Soon

we sailed. In such a boat you sit on the

sides. At higher speed, the zodiac jumps high in the waves, which

immediately feels the spine of the fascinated traveler. Well, such an

extraordinary journey requires sacrifices! 🙂

Popłynęliśmy.

W takiej łodzi siedzi się na burtach. Przy większej szybkości zodiak

wysoko podskakuje na falach, co z miejsca odczuwa kręgosłup zafascynowanego

podróżnika. No cóż, taka niezwykła wyprawa wymaga poświęceń!  🙂

31Day4%20ladowanie%20zodiac.jpg


After a quarter of an hour we were

getting out of the zodiacs into the water on the wild coast. Then we had to

cross a small snowfield and climb a small pass, because it turned out that

the Adelie penguin colony we were heading to was on the other side of the

island:

Już po kwadransie wysiadaliśmy z zodiaków do wody na dzikim wybrzeżu. Potem trzeba było przeciąć

niewielkie pole śniegowe i wspiąć się na małą przełęcz, bo okazało się,

że kolonia pingwinów Adeli, do której zmierzaliśmy rozłożyła się po drugiej

stronie wyspy:

32Day4%20trail%20up.jpg

When we

reached the pass, slightly panting, a postcard view of a partially iced bay

and thousands of not very big penguins nesting on a slightly sloping slope

opened up:

Gdy lekko zasapani dotarliśmy na przełęcz otworzył się

stamtąd pocztówkowy wręcz widok na częściowo zalodzoną zatokę i tysiące

niezbyt wysokich pingwinów

gniazdujących na lekko nachylonym zboczu:

33Day4%20adaelie.jpg


In November, Adelie penguins sit, or

rather lie, on eggs, of which the female lays 2, sometimes 3. The male

changes them from time to time. When the chicks hatch after 5 weeks, the

parents alternately go down to the water to get food after the fasting

period:

W listopadzie

pingwiny Adeli siedzą, a właściwie leżą na jajach, których samica składa 2,

czasem 3. Samiec zmienia ją od czasu do czasu. Gdy po 5 tygodniach wyklują

się pisklęta rodzice na zmianę schodzą do wody, by po okresie głodówki

zdobyć pożywienie:

34kolonia%20Adeli.jpg

Można tak stać bodaj godzinami, obserwując niezwykłe teatrum, które rozgrywa

się przed naszymi oczami.  Liczebność kolonii pingwinów Adeli (zwanych

także pingwinami białookimi) na Devil Island szacuje sie na 16 tysięcy

osobników.

Można tak stać bodaj godzinami, obserwując niezwykłe teatrum, które rozgrywa

się przed naszymi oczami.  Liczebność kolonii pingwinów Adeli (zwanych

także pingwinami białookimi) na Devil Island szacuje sie na 16 tysięcy

osobników.

35%20adelie%20colony.jpg

 Adelie

penguins only grow up to 60-70 cm. An adult individual weighs 4-5 kilograms.

They look funny walking up the slope on their short legs. You can imagine

how much effort it takes for them to climb to a nest built high on the

slope. These penguins sail north for the Antarctic winter, but are said to

return to the same nest in the spring.

Pingwiny Adeli dorastają zaledwie

do 60-70 cm. Dorosły osobnik waży 4-5 kilogramów. Zabawnie wyglądają

maszerując po zboczu na swoich krótkich nogach. Można sobie wyobrazić, jak

wielkiego wysiłku wymaga od nich wspięcie się do gniazda zbudowanego wysoko

na zboczu. Te pingwiny na okres antarktycznej zimy odpływają na północ, ale

na wiosnę wracają podobno do tego samego gniazda.

36Adeli%20closeup.jpg

These funny

flightless birds build nests from small pebbles – the only material

available in this place. And since the nests are close to each other, it

happens that penguins steal valuable pebbles from one another:

Te zabawne ptaki-nieloty budują gniazda z drobnych kamyków

– jedynego osiągalnego w tym miejscu materiału. A że gniazda są blisko

siebie, to zdarza się, że pingwiny podkradają jeden drugiemu cenne kamyki:

37%20Adelie%20para.jpg


After returning from feeding in the sea,

it is probably not easy for them to find their nest in such a vast colony,

but pairs are founding themselves by calling each other. These calls and

responses echo over the colony nonstop.

Po powrocie z żerowania w morzu nie jest im zapewne łatwo odnaleźć w

tak rozległej kolonii swoje gniazdo, ale pary odnajduję się nawołując się

wzajemnie. Te nawoływania i odpowiedzi bez przerwy rozlegają się nad

kolonią.

38%20Adeli%20zblizenie.jpg


We couldn’t get close to the penguins.

And that’s why a camera or a camcorder with a telephoto lens is very useful

on such an expedition. Good weather is also important. In low light and far

away from the subject, autofocus often fails…

Nie mogliśmy zbliżać się do

pingwinów. I to z tego powodu  na takiej ekspedycji

bardzo się przydaje aparat lub kamera z teleobiektywem. Ważna jest też dobra pogoda. Przy słabym

oświetleniu i dużej odległości od obiektu automatyczne ustawienie ostrości

często zawodzi…

39%20Devil%20vert.jpg
40%20adelie%20vertic.jpg


Right next to the breeding ground, skua

birds of prey are always lurking – they clean the colony of the weakest and

underdeveloped chicks, but they also do not despise a carelessly broken egg.

They play an important role, but nobody likes them:

Tuż obok lęgowiska czatują zawsze

drapieżne ptaki skua – oczyszczają one kolonię z najsłabszych i

niedorozwiniętych piskląt, ale nie gardzą także nieuważnie stłuczonym

jajkiem.  Pełnią ważną rolę, ale nikt ich nie lubi:  

41Adelie%20skua.jpg

In the

screeching crowd, the females that had not yet laid eggs stood out – those

with prominent bellies. Their partners were much slimmer… 🙂

 

W skrzeczącym tłumie wyróżniały

się samice, które nie zniosły jeszcze jaj – to te z wydatnymi brzuszkami.

Ich partnerzy byli o wiele bardziej wysmukli…   🙂

42Adelie%20Devil.jpg


Before we knew it, our guides gave the

signal to return to the ship. I was impressed with what I saw here. I have

visited Adelie penguin colonies before (first time in 1997), but never in

sunny weather and in such a scenery. I must admit that I was sad to say

goodbye to this picturesque place.

Ani się obejrzeliśmy, jak nasi

przewodnicy dali hasło do powrotu na statek. Byłem pod wrażeniem tego, co tu

zobaczyłem. Kolonie pingwinów Adeli odwiedzałem już

wcześniej (pierwszy raz w 1997 roku), ale nigdy przy słonecznej pogodzie i w

takiej scenerii. Przyznam, że z żalem żegnałem to malowniczo położone

miejsce.

43%20DEVIL%20landsc.jpg

When we got to

the landing point on foot, I had to wait in line for a place in the zodiac.

The wind picked up again. We were happy with the first success, but everyone

was anxiously thinking about the next day: in the morning we were supposed

to reach Snow Hill, where those dream emperor penguins should be waiting –

will we make it?

Kiedy dotarliśmy pieszo do

miejsca lądowania przyszło mi czekać w  kolejce na miejsce w zodiaku.

Wiatr się znowu wzmagał. Byliśmy szczęśliwi z pierwszego sukcesu, ale każdy

z niepokojem myślał już o następnym dniu: rano mieliśmy dotrzeć do Snow Hill,

gdzie powinny czekać te wymarzone cesarskie pingwiny – czy nam się uda?

44%20Devil%20evacuation.jpg


When we were slowly moving away from the

island in the afternoon, there was an opportunity to admire and photograph

the passing icebergs, which sometimes take very fancy shapes:

Gdy po

południu wolno oddalaliśmy się od wyspy była okazja do podziwiania i

fotografowania mijanych gór lodowych, które czasem przybierają bardzo

wymyślne kształty:

45%20iceberg%20after%20Devil.jpg


On these completely flat and barely

protruding above the surface of the navy blue ocean, you can sometimes see

single seals. However, I was not so lucky on this trip…

Na tych

zupełnie płaskich i ledwie wystających ponad powierzchnię granatowego oceanu

czasem widzi się pojedyncze foki. Ja jednak w tej podróży nie miałem takiego

szczęścia…

47%20flat%20icebergs.jpg


We sailed south. The amount of floes

covering the surface of the sea was increasing. On the shores of the islands

we passed, mountain cliffs rose several hundred meters high. Since leaving

the Beagle Channel, we have not seen any other vessel – hardly anyone

ventures into these areas, even in summer, when the ice is melting:

Płynęliśmy na południe. Ilość kry

pokrywającej powierzchnię morza była coraz większa. Na brzegach mijanych

wysp wyrastały wysokie na kilkaset metrów górskie klify. Od wyjścia z Kanału

Beagle nie widzieliśmy żadnej innej jednostki – w te rejony mało kto się

zapuszcza nawet latem, gdy topnieją lody:

48%20ice%20end.jpg

The old “Ortelius”

is so far the only expedition ship that makes an annual attempt to reach the

emperor penguin colony discovered on Snow Hill. The organizer does not

guarantee a meeting with the “emperors”, as it depends on favorable ice and

weather conditions in a given year. There were seasons when the ship turned

back empty-handed, because the high icing made it impossible to reach the

vicinity of the colony. We sailed hoping that we would succeed…

Stary “Ortelius” jest jak dotąd

jedynym statkiem ekspedycyjnym podejmującym raz w roku próbę dotarcia do

kolonii cesarskich pingwinów odkrytej na Snow Hill. Organizator nie

gwarantuje spotkania z “cesarskimi”, gdyż uzależnione jest ono od

sprzyjających warunków lodowych i pogodowych w danym roku. Bywały takie

sezony gdy statek zawracał z niczym, bo wysokie zalodzenie uniemożliwiało

dotarcie w pobliże kolonii. Płynęliśmy z nadzieją, że nam się uda… 

51%20na%20dziobie.jpg

 The

days in the Antarctic summer are long here. In the evening we practiced

getting on and off the helicopters for a long time. We were also offered

short flights over the nearest islands, but without disembarking.

Dni podczas antarktycznego lata

są tu długie. Pod wieczór długo ćwiczyliśmy sprawne wsiadanie i wysiadanie

do helikopterów. Zaoferowano nam także krótkie przeloty ponad najbliższymi

wyspami, ale bez wysiadania na ląd.

49%20heli%20exc.jpg


The next day was supposed to be a day of

great trial, and with favorable weather also a day of fulfillment of dreams

of seeing the largest penguins in the natural environment. But I wrote about

whether dreams came true on the next page of my website…

Następny dzień miał być dniem

wielkiej próby, a przy sprzyjającej pogodzie także dniem spełnienia marzeń o

zobaczeniu w naturalnym środowisku tych największych pingwinów.  Ale o

tym, czy marzenia się spełniły napisałem już na kolejnej stronie mojego

serwisu…

 

My hot

news from this expedition (in English) you can read in  my travel log: 

www.globosapiens.net/travellog/wojtekd 

 

Notatki robione “na gorąco” na

trasie podróży (po angielsku) można przeczytać w moim 

dzienniku podróży w serwisie globosapiens.net