Siódma Podróż Dookoła Świata – Wojtek Dąbrowski – 7th Round-the-World Voyage – part 3 (7rtw3.htm)

7RTWmap.jpg

 

 

Z Malezji poleciałem prosto do Południowych Indii – turysta zawsze przeżywa

tu szok widząc ubóstwo ludzi i opłakane warunki sanitarne w jakich żyją…

 

 

 

Kolorowe

rybackie łodzie na południowej plaży w Chennai czyli Madrasie. 

 

 

 

Egzotyczna uroda kobiet z Kerali

 

 

 

W ramach

całodziennej wycieczki z Madrasu zobaczyłem między innymi słynne świątynie w

Kanchipuram…

 

 

Zupełnie inne są świątynie w

Mahabalipuram (Mamallapuram) – małe i kameralne – ta cała grupa wykuta jest

z jednego kamiennego monolitu…

 

 

Rozczarowuje świątynia nadbrzeżna w

Mahabalipuram. Jest mała, dotknięta zębem czasu i wcale nie stoi na brzegu

oceanu.
 

 

 

 

Słynne plaże Goa zasługują na swoją

sławę i warte są spędzenia na nich kilku dni, pod warunkiem, że ominie się z

daleka zatłoczoną środkową część wybrzeża.

 

 

 

 

Przy tak dużym tempie podróżowania

pobyt na plaży w Goa był dla mnie zasłużonym relaksem.

 

 

 

 

W stolicy stanu mogłem popatrzeć na

karnawałowy pochód i zwiedzić poportugalskie zabytki…

 

 

 

Przez Indie podróżowałem głównie

takimi pociągami. Odradzam wagony z klimatyzacją – bardzo łatwo się

przeziębić…

 

 

 

Cochin (Koczi) na zachodnim wybrzeżu

Indii też ma ciekawe zabytki z epoki kolonialnej.

 

 

 

Ale oferuje także możliwość

popatrzenia z łodzi na życie mieszkańców Kerali na licznych kanałach i

rzekach tego stanu.

 

 

 

Odwiedziłem także Madurai z

niezwykłą świątynią, której wysokie wieże – tzw. gopury słyną na cały świat.

 

 

 

Na ulicach indyjskich miast spotkać

można wielu ciekawych ludzi. Wystarczy przysiąść gdzieś na rogu, a temat do

zdjęć przyjdzie sam…

Z Madrasu poleciałem na legendarny

archipelag Andamanów, by odwiedzić jego cztery wyspy.

7Andam5200big.jpg
Havelock Island

 

 

Byłem pod urokiem krajobrazu i

mieszkających tam prostych ludzi.

Okazało się, że na wyspach usunięto

już zniszczenia powstałe po przejściu tsunami. Baza noclegowa jest jednak

bardzo skromna i nie mieści napływającego coraz większego strumienia

turystów. 

 

Więcej informacji i zdjęć

o Andamanach możecie znaleźć już na moich osobnych stronach:


 

 

Z Indii wracałem już do Europy, ale

nie do Polski tylko na Bałkany, by wykorzystać do końca milaż mojego biletu

dookoła świata.  Pierwszym przystankiem było Kosovo – taka dziwna

prowincja administrowana przez NATO i ONZ. Wśród miejscowych dominują

albańscy muzułmanie.

 

W pobliżu Kosova odwiedziłem jaskinie

i stary, prawosławny klasztor Graczanica.

 

Potem przez malownicze, częściowo

ośnieżone góry wjechałem autobusem do Czarnogóry – niedawno powstałego na

Bałkanach nowego państwa.

 

 

Stolica Czarnogóry Podgorica nie ma

zbyt wielu zabytków. Trudno tu także o tani nocleg…

 

W drodze na adriatyckie wybrzeże warto

zatrzymać się na kilka godzin w dawnej stolicy – Cetnije – tu znajdziecie

ciekawy klasztor i inne ciekawostki…

 

 

Najładniejszym miejscem na adriatyckim

wybrzeży Czarnogóry wydał mi się Sveti Stefan – mała wysepka o

średniowiecznej zabudowie połączona groblą  za stałym lądem. 

 

 

 

W pobliżu leży Budva ze urokliwym

starym miastem otoczonym obronnymi murami.

 

 

 

Przez Tivat pojechałem potem wzdłuż

wybrzeża do Kotoru – starego, zabytkowego miasta położonego w głębi długiego

fiordu. To widok ze starej warowni ponad miastem.

 

 

Trasa  z wybrzeża Czarnogóry

do Sarajewa w Bośni i Hercegowinie prowadzi przez malownicze góry. Niestety

mogłem robić zdjęcia tylko przez przyciemnioną szybę autobusu…

 

 

 

Sarajewo, w którym byłem już kiedyś

jako student jest moim najciekawszym miastem swojego regionu. Bardzo

ciekawie prezentuje się wieczorem…

 

 

Bazarowe uliczki brukowane są

kamieniami. Kuszą zapachy z restauracyjek i kawiarń. Jest tu oczywiście

wiele sklepików z pamiątkami… Turystów w marcu widziałem bardzo mało…

 

Pobyt w Sarajewie był ostatnim

fragmentem mojej podróży dookoła świata. Wracałem stamtąd samolotem do

Warszawy przez Budapeszt.

Ta podróż, podczas której

przemierzyłem trasę, która sięgnęła prawie dwóch długości równika spełniła

wszystkie moje oczekiwania…  Raz jeszcze się udało…  Czy była

to moja ostatnia podróż dookoła świata?…